Potrzeba wczesnej diagnozy

Onkologia

Potrzeba wczesnej diagnozy

Rak jelita grubego jest jednym z najczęściej występujących nowotworów, zarówno u kobiet jak i u mężczyzn

Co sprawia, że umieralność na raka jelita grubego jest tak wysoka?

Wiąże się to z dużą zachorowalnością. Rak jelita grubego jest jednym z najczęściej występujących nowotworów, zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Na wczesnym etapie nie daje praktycznie żadnych objawów. Symptomy pojawiają się, kiedy utrudniony zostaje pasaż jelitowy, czyli przejście treści pokarmowej przez jelito. Są to m.in. niespecyficzne bóle brzucha czy zaburzenia rytmu wypróżnień, które nie zawsze wiązane są z chorobą nowotworową. Co więcej, rak jelita grubego od momentu wystąpienia pierwszych objawów, może dawać już przerzuty do regionalnych węzłów chłonnych. Na tym etapie nawet jego usunięcie i właściwie dobrane leczenie pooperacyjne nie daje 100 procentowej wyleczalności.

A więc głównym czynnikiem wpływającym na powodzenie terapii, jest zdiagnozowanie choroby na wczesnym etapie?

Tak, ale w praktyce zbyt mała liczba pacjentów zgłasza się do lekarza w fazie bezobjawowej, np. żeby wykonać kolonoskopię w ramach programu badań przesiewowych, mimo iż tego typu działania profilaktyczne mogłyby w dużym stopniu przyczynić się do wczesnego wykrycia choroby, a tym samym znacząco poprawić wyniki leczenia i zmniejszyć umieralność. Jeszcze bardziej niepokojące jest to, że wielu chorych neguje objawy raka jelita grubego, nawet wtedy, gdy stają się one już zauważalne, a nawet dokuczliwe. Przypomnijmy, że w 2015 roku wprowadzono tzw. zieloną kartę DiLO (Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego), dzięki której pacjent z objawami typowymi dla nowotworu może być bardzo szybko skierowany przez lekarza rodzinnego do ośrodka onkologicznego, gdzie możliwe jest wykonanie wczesnej diagnostyki.

Jakie są obecnie opcje terapeutyczne dla pacjentów z rakiem jelita grubego?

Przed wystąpieniem odległych przerzutów większość metod leczenia jest w zasadzie zabezpieczona zgodnie z wytycznymi towarzystw naukowych, a terapia ma z założenia charakter radykalny, czyli może dawać szanse całkowitego wyleczenia. Kluczowe jest jak najszybsze przeprowadzenie zabiegu operacyjnego oraz ustalenie, czy pacjent wymaga chemioterapii, a jeżeli tak, to jak intensywnej. Za 2-3 lata być może będziemy w stanie wywnioskować to na podstawie badania krwi, czyli tzw. płynnej biopsji. Brakuje jeszcze pewnych danych naukowych, ale są już silne sygnały, że tak będziemy robić. Póki co decyduje o tym lekarz, oceniając m.in. stan zajęcia regionalnych węzłów chłonnych.

W przypadku pacjentów z chorobą zaawansowaną, która dała już przerzuty, badamy zwykle zaburzenia w obrębie trzech genów: KRAS, NRAS i BRAF. W przypadku braku jakichkolwiek zaburzeń genetycznych możemy zastosować leczenie celowane przeciwko receptorowi EGFR. Jest ono finansowane przez NFZ. Zresztą, muszę przyznać, iż w ostatnich latach dostępność terapii finansowanych ze środków publicznych znacznie wzrosła. W zasadzie można powiedzieć, iż rak jelita grubego „wyprzedza“ w tym zakresie inne choroby nowotworowe.

Czy wszystkie grupy chorych odnoszą korzyść z dostępnych terapii? Jaka jest na przykład skuteczność terapii u chorych z mutacją BRAF?

Niestety, jest to źle rokująca grupą pacjentów, głównie ze względu na szybki postęp choroby oraz brak odpowiedzi na leczenie anty-EGFR. Przyjmowaliśmy, że można by u nich stosować kombinację wielolekowej chemioterapii z dodatkiem leków antyangiogennych, jednak nawet wówczas skuteczność takiej terapii nie jest znaczna, a toksyczność – wysoka. Tym bardziej cieszą nas wyniki badania trzeciej fazy BEACON, ogłoszone w zeszłym roku na kongresie ESMO GI. Wskazują one, że u chorych z mutacją w genie BRAF terapia anty-EGFR z dodatkiem innych leków celowanych (enkorafenibu i binimetynibu) może wykazywać dużą aktywność. Leczenie to istotnie opóźnia ryzyko progresji choroby, a życie chorych jest dłuższe niż w przypadku terapii tradycyjnych. Czekamy na rejestrację tego leczenia przez Europejską Agencję Leków (EMA, z ang. European Medicines Agency). Jest to o tyle ważne, że grupa pacjentów z mutacją BRAF ma z założenia małą ilość opcji terapeutycznych.

Co jest najważniejsze w przyszłości w rozwiązywaniu problemów raka jelita grubego?

Medycyna zmierza do tego, żeby we wszystkich chorobach onkologicznych różne grupy nowotworów dzielić na małe podgrupy, które będą mieć dobre wyniki leczenia, jeżeli odpowiednio zaadresujemy terapię. Tak jest już m.in. w przypadku leczenia konkretnych fenotypów raka jelita grubego. Dzięki temu z choroby śmiertelnej nowotwór ten często staje się chorobą przewlekłą. Pamiętajmy jednak, iż lepiej jest zapobiegać niż leczyć. Pacjenci z rakiem jelita grubego, którymi będziemy zajmować się w kolejnych latach najpewniej już dziś mają w obrębie swojego jelita zmiany przednowotworowe. Zgłaszajmy się na badania przesiewowe, a w przypadku objawów mogących wskazywać na chorobę nie zwlekajmy ze zgłoszeniem się do lekarza.