Leczenie uzupełniające poprawia parametry przeżycia

Onkologia

Leczenie uzupełniające poprawia parametry przeżycia

Musimy pamiętać, że rak piersi jest a priori chorobą ogólnoustrojową, dlatego w postępowaniu przed- i pooperacyjnym ogromne znaczenie ma leczenie systemowe

Rak piersi jest najczęściej występującym nowotworem złośliwym u kobiet. Co więcej, liczba pacjentek wciąż rośnie. 

W Polsce każdego roku diagnozuje się ok. 18 tysięcy nowych zachorowań. Całe szczęście, większość z nich jest rozpoznawanych na wczesnym etapie, głównie dzięki poprawie świadomości społecznej, wzmożonej czujności onkologicznej oraz lepszemu dostępowi do diagnostyki, w tym przesiewowych badań mammograficznych. Wzmożony wzrost zachorowań wiąże się natomiast z tym, że społeczeństwo żyje coraz dłużej, a w przypadku raka piersi ryzyko jego wystąpienia wzrasta wraz z wiekiem.

Co zrobić, by nie dać się zaskoczyć chorobie?

Przede wszystkim należy zachować wspomnianą czujność onkologiczną, wykonywać samobadanie piersi oraz stosować się do zaleceń programów skriningowych, które są dostępne głównie dla kobiet między 50. a 69. rokiem życia. Pacjentki, które mają obciążenia w rodzinie powinny wcześniej pomyśleć o diagnostyce. Mogą również zgłosić się do poradni genetycznej i ocenić ryzyko zachorowania.

Jak obecnie wygląda sytuacja polskich chorych ze zdiagnozowanym rakiem piersi?

W ostatnich latach bardzo poprawił się dostęp zarówno do zabiegów operacyjnych, radioterapii, jak i nowoczesnego leczenia systemowego. Należy jednak podkreślić, że nowotwór piersi nie jest chorobą homogenną, nawet w obrębie jednego typu histologicznego. W zależności od cech molekularnych guza, można wyróżnić trzy główne podtypy: hormonozależny (luminalny), HER2-dodatni i potrójnie ujemny. Zwłaszcza dwa ostatnie mają bardzo agresywny przebieg. W przypadku nadekspresji (zwiększonej liczby receptorów) lub amplifikacji (zwiększonej liczby kopii) genu HER2 wprowadzono nowe leki, co wpłynęło na poprawę parametrów przeżycia i wyleczalność pacjentek.

To duży postęp, chociaż wciąż brakuje refundacji niektórych terapii np. trastuzumabem (T-DM1) w postępowaniu uzupełniającym u pacjentek z chorobą resztkową, czyli po zabiegu operacyjnym w celu całkowitego wyeliminowania pozostałości guza oraz ewentualnych mikroprzerzutów. Jest on dostępny tylko w leczeniu paliatywnym u pacjentek z nowotworem rozsianym. W przypadku chorych z fenotypem HER2+ oraz dodatkowo ekspresją receptorów dla hormonów steroidowych zalecane jest podawanie w rozszerzonym leczeniu adiuwantowym po rocznej kuracji trastuzumabem przez kolejne 12 miesięcy – neratynibu. Terapia ta została zarejestrowana po badaniach klinicznych, w których statystycznie znamienny odsetek pacjentek miał lepsze parametry przeżycia. Ona jednak również nie uzyskała dotychczas w Polsce refundacji.

Jak duże są szanse na wyleczenie pacjentek z wczesnym HER2 dodatnim rakiem piersi?

Przy odpowiednio dobranym leczeniu bardzo duże, bo sięgają ponad 90 proc. Kluczowe jest rozpoznanie raka na wczesnym etapie, bo wtedy można zastosować właściwą terapię radykalną, zwykle leczenie operacyjne połączone z radioterapią. Wówczas tak często jak jest to możliwe staramy się przeprowadzać tzw. zabiegi oszczędzające. W tamtym roku do terapii wczesnego raka piersi wprowadzono pertuzumab w postępowaniu neoadiuwantowym w ramach programów lekowych. Jednocześnie należy podjąć jednak działania, by ryzyko nawrotu choroby było jak najmniejsze. Tak jak wspomniałam, w tym obszarze brakuje jednak pewnych opcji terapeutycznych.

Jakie miejsce w drabinie leczenia ma przedłużone leczenie uzupełniające?

Przedłużone leczenie uzupełniające zwiększa szansę na uzyskanie całkowitej regresji guza, a tym samym wpływa na poprawę parametrów przeżycia. Musimy pamiętać, że rak piersi jest a priori chorobą ogólnoustrojową, dlatego w postępowaniu przed- i pooperacyjnym ogromne znaczenie ma leczenie systemowe. Jest ono integralną częścią terapii raka piersi. O tym nieco zapomniano w programie NFZ, zwłaszcza przy tworzeniu Breast Cancer Unitów, gdzie skoncentrowano się głównie na chirurgii i radioterapii, pomijając w dużym stopniu aspekt leczenia systemowego.