Mający często poważne konsekwencje błąd medyczny (błąd w sztuce) ma charakter obiektywny, zależy jedynie od aktualnego stanu wiedzy w zakresie dyscypliny (np. kardiologii, psychiatrii itp.). Jeżeli lekarzowi nie można przypisać uchybienia, co wymaga stwierdzenia niezgodności jego postępowanie właśnie z wiedzą medyczną, nie ma podstaw do pociągnięcia do odpowiedzialności karnej i w zasadzie cywilnej.

Trzeba jednak mieć na uwadze, że uchybienia lekarskie nie sprowadzają się jedynie do błędów medycznych w sensie ścisłym. W wypadku wystąpienia błędu okoliczności subiektywne, dotyczące osoby lekarza, jak np. młody wiek, zły stan zdrowia, brak doświadczenia czy wyjątkowe okoliczności (np. epidemia, liczni pacjenci – ofiary katastrofy napływający do szpitala) nie wpływają na sprawę wystąpienia lub nie błędu w sztuce, lecz na kwestię zawinienia oraz umyślności lub jej braku.

Tradycyjna i chętnie stosowana od wielu dekad nazwa „błąd w sztuce” stała się zatem nieco myląca. Słowo „sztuka”, nawiązujące do sztuk wyzwolonych (artes liberales) sugeruje, że zawód lekarza jest zawodem wolnym w tym sensie, że można go wykonywać w oparciu o szeroki zakres swobodnego uznania i szczerego przeświadczenia o słuszności swej decyzji. Konsekwencją takiego poglądu jest przeświadczenie, że ocena jakości leczenia jest subiektywna, a przy tym dotykająca walorów osobistych lekarza (błąd w sztuce jako przejaw wady moralnej, zwłaszcza niestaranności, lekceważenia chorego itp.).

Jednakże medycyna współczesna nie ma charakteru sztuki w takim sensie, stąd i orzecznictwo polskie od lat. 50. XX wieku mówi o nauce medycznej, która nie różni się w zasadzie od innych nauk przyrodniczych (zob. np. wyr. SN z 18. XII. 1953 r., II K 811/53). Trzeba zatem patrzeć na medycynę jako na naukę stosowaną, poddającą się obiektywnym regułom. Polepsza to sytuację pacjenta, który dysponuje możliwością odwołania się do „twardych faktów”, chociaż, co trzeba przyznać, mających zwykle charakter wiedzy tak wyspecjalizowanej, że niezbędne jest korzystanie z pomocy znawców i zaufanie im, a w postępowaniu przed sądem powołanie biegłych.